Eleanor Omorfia, cicha szesnastolatka, która jest troche dziwna. Miała blond włosy, niebieskie pasemka, zielone przenikliwe oczy i rumieńce na twarzy . Eleanor nie lubiła być w centrum. Nie chciała się wyróżniać, aż tak, aby ktoś ją krytykował jak to zwykle było. Jej życie było jak życie innych nastolatków. Nudne i zwykłe. W sumie pasowało jej to. Nie lubiła swojego imienia więc chciała, aby wszyscy nazywali ją Lea. Miała starszego brata Luka, ale jednak bardzo chciała mieć młodszego braciszka. Nazywała by go Tom, bo uważa, że to imię jest przyjazne, miłe i troche słodkie. Pomagałaby mu w pracy domowej, rozmawiała o szkole i opiekowała by się nim. Jej ojca prawie nigdy nie było, a matka.... jej w ogóle nie znała. Tata mówił, że mama zginęła w wypadku. Ale ona w to nie wierzyła. Czuła, że ona gdzieś tam jest. Czeka na nią gdzieś, ale jeszcze nie wie gdzie. Wie tylko, że tata nie mówi prawdy. W domu nie czuła się dobrze. Czuła się jakby była w czyimś domu, uwięziona. Tu nikt jej nie rozumiał. Brat jej dokuczał, a jego koledzy mu pomagali. On jej nienawidził. Zawsze tak było i zawsze tak będzie, niezależnie od tego, w jakim będzie stanie. Uważa, że Lea to wariatka, bo widzi rzeczy, których nikt nie widzi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze mile widziane.
Jeśli coś się nie podoba bardzo proszę o pisanie komentarzy, a ja postaram się to zmienić :)
Kocham Was ;3